Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!


fotografia  |  architektura  |  kibel  |  szalet  |  wc  |  latryna


Przy poprzednim tekście trochę mnie poniosło. Usunąłem go bez zapisywania i archiwizacji. Czasem nawet świętych rozsadzają emocje, a ja do tej grupy nie należę, więc może mi się to zdążać ciut częściej. Jeżeli ktoś się poczuł urażony: przepraszam.

Jeszcze coś niecoś odnośnie tekstów pod zdjęciami: proszę ich nie traktować jako całość. Zdjęcie jest zdjęciem i staram się tu publikować te które uważam, że są tego warte, a z różnych przyczyn nie umieszczam ich na swojej stronie. Opis to moja wersja bloga osobistego. Tu daje upust swoim emocjom. Blog branżowy jest gdzie indziej i w niedługim czasie pojawia się tam myślę, że ciekawe artykuły przydatne w różnych sytuacjach.

________________________________________________________________________________


Od dłuższego czasu leży mi na wątrobie, na dzień dzisiejszy już dość stara, pewna „sprawa”. Przez wiele lat starłem się komuś pomóc, wyciągnąć z bagna, być oparciem w trudnych chwilach. Miałem plany, nadzieje na przyszłość. Okazało się jednak, że wyhodowałem sobie przysłowiową żmiję na własnej piersi. W zamian za poświecenie i pomoc dostałem fałszywe zapewnienia, kłamstwa, szykany, obmówienia, działanie na moja szkodę, dywersyfikowanie pomysłów i projektów i całą masę innych przykrości. Straciłem mnóstwo czasu, środków, wielu znajomych i kontaktów, oraz innych „rzeczy” których nie sposób tu wymienić, a są już nie do odzyskania i naprawienia. Wszystko to w imię „przyjaźni” i „wyższych uczuć”. Gdy czara goryczy się przelała i uciąłem to definitywnie, oczywiście okazało się, że to ja jestem ten zły i niedobry.

I tego nie jestem wstanie zrozumieć. Jak można być tak zepsutym do szpiku kości, żeby dźgać nożem wyciągnięta rękę, która chce bezinteresownie pomóc? Jak można bez mrugnięcia okiem zapewniać o swojej przyjaźni a za plecami obmawiać i zdyskredytować? Robić wyrzuty o coś, a samemu, robić to samo i drwić sobie w żywe oczy. Niszczyć czyjeś osiągnięcia, marzenia, zabierać nawet najdrobniejsze przyjemności. Można by wymieniać i wymieniać bez końca. A na koniec pozostawić po sobie „bałagan” i stwierdzić, że „to już nie mój problem”.

Nie. Nie jestem tego wstanie zrozumieć.

Coraz bardziej oddalam się od gatunku ludzkiego. Człowiek z natury rzeczy jest zły i zdeprawowany. Kiedyś do każdego podchodziłem z otwartym sercem na dłoni. Bo nie znam drugiego człowieka i przecież nie może być zły. Zarzucano mi wtedy, wiele rzeczy, i kopano. Później pojawił się dystans, ale dalej zakładałem, że natura ludzka jest dobra. Dostawałem za to po łbie. Czy jedyne co mi zostało to zakładać, że inny przedstawiciel tego samego gatunku co ja, jest mi z założenia nieżyczliwy?

Z zazdrością z boku podglądam jak inni potrafią stworzyć sobie grupy w których tworzą rzeczy piękne, przyjemnie spędzają czas, pomagają sobie wzajemnie i śmiało patrzą w przyszłość. Mi nigdy to się nie udało. A kończyło zazwyczaj tragicznie, bo ktoś komu zaufałem, wyślizgał się na moich plecach.

Nie. Świat ludzi nie jest moim światem. I choć to stwierdzenie nie jest optymistyczne i miłe, ma swoje drugie dno: zdając się na samego siebie, łatwiej jest unikać porażek.



komentarze
Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta w digarcie, załóż je lub zaloguj się Facebookiem!
 
Zaloguj się przez Facebooka! Załóż konto w digart.pl Zaloguj się do digart.pl
~margerytka    25.10.2016 @21:40:19


gdyby nie ten opis, zapewne byłoby tu multum łapek, wstawionych przez zwolenników wesołych obrazków

ale tak..? hmmmm


edit:
ponowne hmmm - a to już w związku ze zmianą opisu
Hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm.
ostatnio edytowane: 2016-11-06 00:32:28
~michalina190 Podoba mi się    25.10.2016 @17:58:53
1 Ilość ocen
229 Ilość wyświetleń
24.10.2016 @23:28:39






© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt