|
|

a powieki namietne.. ee... skojarzylo mi sie ze Stellina, taka telenowela stara, moja mama sie w nia wpatrywala jak mialam jakies 5 lat. tak samo przekolorowane bylo jak ten... wiersz.
chodzi o to, że pełno bałaganu i kulejących zestawień wyrazow, ktore psuja wszystko. Ale oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze skoro to pierwszy tekt to i w rzeczy samej ale bynajmniej tak ....
Bardzo płynnie i ciekawie... Szacuneczek! Tak trzymać! 