Swieta to przedewszystkim wielka migracja ludzi mieszkajacych w Seulu do swoich miast lub wsi poza Seulem. Tak naprawde nikt nie jest "z Seulu". W Seulu sie mieszka, tu dzieci chodza do szkoly, ale pochodzi sie z prowincji. Taka centralizacja jak w Polsce tylko ze 100 razy gorzej. W Seulu jest praca, sa dobre szkoly, mozna zrobic kariere. Na prowincji, raczej nie. A wiec wszyscy chca mieszkac w Seulu, miasto ma ponad 10 mln ludzi a metro ma ponad 20mln. Problem jest podczas swiat. Wszyscy jada tam skad pochodza. Wiec mozecie sobie wyobrazic korki na autostradach. Bilety autobosowe trzeba rezerwowac tygodnie wczesniej. Pociagi tez. A jak jedziesz samochodem to mozesz oczekiwac ze przejechanie 400km zajmie cie 10-15 godzin.
Najgorzej jest jak nie ma sie zarezerwowanego biletu i nie ma sie samochodu. Wtedy kasy sa zamkniete. Kasjerki tez pewnie wyjechaly.