chrzęst ognia
!janurz | poezja / formy klasyczne
chrzęst ognia
Ciężka wilgoć ziemi przecierała nam oczy
z resztek snu. Zapach zimy wywietrzał
w jeszcze zimnym powietrzu już wisiał żar
nad dachami dzień gęstniał powoli
ale cierpliwie chłód zaczynał brzmieć
upartym żuciem koni, upartym życiem
myszy kotów i naszym. pod grzywami
zgrabiałe dłonie znajdowały ciepło
i chyba cos jeszcze. w tym świetle
wszystko było na tyle prawdziwe
że nie dało się w to uwierzyć
i tak traciłem wiarę w parę z chrap, szorstkość
sierści,półksiężyce białek, w jedyną prawdę,
jaką mogłem znaleźć, w jedyną prawdę
jaka może być.
|
|