trzecia wojna kwiatowa
!janurz | poezja / wiersz wolny
trzecia wojna kwiatowa
trawa nie skrywa całkiem. jeszcze nie.
flankę osłania frasobliwy Chrystus,
las zastał go w polu. zewsząd atak
kolorów, leniwy jak nigdzie.
fala przemywa źrenice, z ich ziarniny
powoli kiełkuje sen. przed nami
dziecięca szpica nakłuwa od środka zielony balon.
kwestia czasu, gdy zwiadowcy doniosą
do celu tylko zdziwienie, ziemia nie będzie niczyja,
choć nas przyjmie jak swoich.
szpica wraca bez strat, w oczach niesie
masę zachwytu - zapas i broń na potem.
|
|