Labrys.
!janurz | poezja / wiersz wolny
trawi nas ten sam wieloryb, tym samym śniegiem
pachną nasze kurtki, gdy wracamy do domów. różnych
słów zapominamy myśląc w kiedyś wspólnym języku.
plączą się nasze zimne tropy, na niebie krzyżują
spojrzenia, dłonie nie rozpoznają ciepła zostawianego
na klamkach instytucji, po nitkach zapachu nie przejdziemy
już przez labirynt, z czarnymi żaglami utkniemy na morzu
światła i dymu, a przecież
trawi nas ten sam wieloryb, tym samym śniegiem
pachną nasze kurtki, gdy wracamy do domów. różnych.
|
|