sesja hospitalowa byla bardzo spontaniczna ( zreszta jak wiekszosc sesji ktore robie z modelkami MLStudio) - w studio wybralismy ciuchy, zrobilismy makijaze, fryzury i wio do starej przychodni, na ktora mialam juz chetke od paru lat

dawno juz tak nie szalalam z lampami

wlasciwie to czyste szalenstwo bylo ze swieceniem - wiekszosc fot robilam na jakims koszmarnym iso ( cos a'la rave/biesio) a swiatlo softa mieszalo sie ze swiatlem lamp chirurgicznych - stad te przeplatanie tonow cieplych i zimnych...no i malwina cudna - nasze nowe agencyjne dziecko

cala sesja trwala niecale 3 godziny, poza mna na sesji szalal tez kaunau, modelka ana vera ( boszsze co ona wyczynia jak pozuje) i pewien osobnik niecny, znany w niszowych kregach lekarskich jako doktor niedzwiedz