patron
!janurz | poezja / wiersz wolny
nad łóżeczkiem małej czuwa święty Jerzy, porządny, z mosiądzu.
końcem miecza mierzy w wijące się cielsko albo w budzik ,,Sława''
między wężem a koniem. ostateczna rozprawa ze złem w dwóch postaciach,
a może coś jeszcze? Za ścianą u sąsiada spiker próbuje zmieścić
w słowach ledwie żywego języka świat, kórego nie ma. rząd, banki
i giełda zapełniają schemat skrojony na miarę bajki na dobranoc,
której wciąż chce się słuchać, choć codziennie to samo kojące
placebo zakleja źrenice, a powinny być raną, kóra się nie goi.
święty, którego, mówią, nie ma, skoro już tu stoisz, broń jej
przed tym światem, który ponoć jest. ty znasz się
na walce z nieistniejącym złem.
|
|