Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
CYTOLOGIA
!kolendra | poezja / wiersz wolny





Odkąd wydało się, że Honorata pęcznieje jak ciasto
gniecione na chleb, matka tylko wzruszała ramionami:
ot, bachurok, nie widzieli bachuroka? Trumna czy kołyska,
jedna gęba mniej, jedna więcej, co za różnica? Wyhoduje się

każde. Babskie wzgórza i dorzecza, też mi tajemnice - mruczał
felczer z miasteczka - kochanie, kochanie, co za kochanie, zwykły
zbiór komórek. Po co ten cały ambaras, te wszystkie wydzieliny,

nieprzespane noce? Babka mamrotała: cicho, cicho, na syna
na córkę, na zdarohowo rebionka. Cicho, cicho, odpowiadało
coś na strychu - przecież to tylko ciało. Ciało, które jest
ciałem, jest ciałem.





Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.