sesja na potrzeby komercyjne.
ps. nie robie fot dla swoich "wewnetrznych potrzeb" jak ktos ujal bo zwyczajnie najczesciej foce modelki na potrzeby ich portfolio i agencji zagranicznych do ktorych owe modelki wysylam

nie szukam ideologii w fotach i bog wie czego. lubie to co robie, udaje mi sie laczyc prace z zabawa i tyle. nie rozumiem dlaczego tak czesto jest potrzeba schematyzowania, dorabiania glebin filozoficznych do obrazka itp. fajnie jak foty sa rozne, jedne bywaja bardziej psychiczne, naladowane emocjami - inne mniej. czasem wystarczy, ze fotka bedzie zwyczajnie fajnym obrazkiem, zagra w niej kolor albo kompozycja. wiecej luzu i dystansu wszystkim tworcom zycze

a artysta nigdy w zyciu sie nie nazwalam i nie nazwe bo to dla mnie pusta nazwa.