Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
szalom
!agatazuzanna | poezja / wiersz wolny

Szalom

dla B.K.


Kazimierz panie Gatlif, nie śpi. Stare koryto rzeki
zamyka go z góry, nowe z dołu. Unoszą się owady,
chodniki gorączkują przed deszczem a tłum kłębi się
coraz prędzej i głośniej. Kazimierz, panie Gatlif;

czasem jest się nomadem w swoim własnym domu.

Rozkładam namiot z dłoni nad głową dziecka, obiecuję
jemu i tobie: wyjedziemy stąd.

Będziemy szukać tak długo, aż dotkniemy ściany z cegieł,
gdzieś w zaborze pruskim. Pokrzyw, powoju, żelaznej bramy,
która jest po to, żeby ją zostawiać jadąc tam, dokąd tęsknisz
kiedy zamykasz oczy przy dziewiątej Major Schuberta.

Niech nocą koszmary lśnią jak mosiężny świecznik, jak ogień
przez te cieńsze miejsca macy, żeby słuchać kroków golema
w dziesiątkach żydowskich dzielnic.

Żeby cię szukać wśród tłumu w wielkie, obce święta
i trzymać cię za rękę, wołać i mieszać języki.




Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.