wielka nadzieja białych
!janurz | poezja / wiersz wolny
Dziecko obudzi się o szóstej, koń będzie rżał
pod drzwiami stajni. Jeśli się nie obudzisz,
jakaś część świata się zatnie-to zmienia
postać rzeczy na tyle, że można zostać na dłużej.
Bo potem jest gorzej; rzucanie słów na wiatraki,
strzelanie do komarów z diamentów i inne rozrywki,
które zostają człowiekowi, gdy wyjdzie z założenia,
że da radę i trzaśnie drzwiami. Teraz przyznaję ci rację.
W wojnie z szatanem, duszą i ciałem wyżej dupy nie podskoczysz.
Strzelasz z procy w słońce, dostajesz między oczy kulę
ziemską. I tak o wszystkim w ostatecznym rozrachunku
zadecyduje drobiazg, życie darowane mrówce, suchar rzucony psu.
Wiem o tym, dlatego tego listu nigdy nie dostaniesz.
|
|