Dedykacja dla Szymona
http://zolwikas.digart.pl/
Dziś Wam opowiem

o żółwiu szarym,
w palmiarni nazywanym żółwiem Cezarym.
Żółw to wesoły,pełen fantazji,

do palmiarni zaś trafił z Zachodniej Azji.
Przywykł Cezary do życia w mieście

choć lat miał chyba około dwieście.
Miał żółw Cezary jedno marzenie

pragną odwiedzić siostrę swą Żenię.....
Spotkać jej nigdy nie miał okazji,

no bo mieszkała w Zachodnie Azji.
Pomyślał kiedyś ;już wiem co zrobię,

pójdę piechotą, poradzę sobie.
Chociaż najszybciej byłoby LOT - em

nie mogę lecieć tam samolotem.
Nie mam pieniędzy L

a bilet drogi,

dam sobie radę,mam zdrowe nogi.
Wyruszył w drogę kroczek po kroku,

przybył do Gdańska prawie po roku.
Chciał płynąć statkiem,dotarł do portu

lecz nie miał wizy ani paszportu.
Gdy odpoczywał w słońcu na plaży

spotkał znajomych dwóch marynarzy.
Wieczorem wszyscy nagle znikneli,

myślę, że razem w rejs popłynęli............
Żółw nie zmarnował takiej okazji,
wreszcie zobaczy

swą siostrę z Azji.