Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
krasnolud O'dzież
!OjciecRene | rysunek / komiks





hmmm,słaba ta ilustracja,ale co tam
opowiadanie też pewnie cienkie,no i chore to wiadomo...napisałem je kilka lat temu,dziś lekko zmodyfikowałem...CyberPołBóg pojawi się w TRZECIEJ części Hookfuck vol.666

ale to za miesiąc,może dwa

póki co szykujcie się na śmietankowe święta Suckera:D

a teraz opowiadanko:

Jestem głupi-stwierdził CyberPółBóg patrząc na pobitą i odartą ze ślicznej,kwiecistej sukienki dziewczynę leżącą w wysokiej trawie nieopodal jego potężnych i budzących grozę metalowych stóp.-Jak mam ja zgwałcić,skoro nie mam kutasa?zafrasował się i jakoby zwiesił się na moment-no chyba że bolcem-uśmiechnął sie,a z jego potężnej i budzącej grozę metalowej dłoni wysunął się 20-sto cm. szpikulec...Jednym sprawnym ruchem zdarł z niej czerwone figi odsłaniając wygolony srom dziewczyny.Piękna pizda-pomyślał...ale ja zawsze wolałem pakować w odbyt...jak ja kocham odbyty!!!lizać,ssać,kąsać,penetrować językiem,palcami,twardym i żylastym kutasem....którego już nie mam!!!Aaaargh!!!DUPAAAAAAA!zakrzyknął wściekle i wbił ostry bolec w ciasny i jak dotąd nie naruszony zwieracz dziewczyny.
-Piękna dupa,piękna dupa!!!wrzeszczał dziko wpychając całą swą metalową dłoń wgłąb odbytu mdlejącej z bólu i przerażenia dziewczyny,która modliła się już tylko o szybką śmierć....nagle CyberPółBóg upadł na ziemię jak rażony piorunem i po chwili zorientował się,że spogląda na swój kikut.Przedramię cyborga dalej dziko wiło się w odbycie dziewczyny,która zdawała się nic już nie czuć...CyberPółBóg zdążył jeszcze rzucić jedną "kurwą" zanim został pochlastany na bardzo drobne kawałki błyskawicznie zadawanymi ciosami topora...Nie boj sie Maleńka-powiedział pogromca cyborga podchodząc do dziewczyny,która ocknęła się i nieporadnie starała okryć się resztkami podartej sukienki.-On cię już nie skrzywdzi-rzekł wyjmując z jej porozrywanego odbytu rękę robota-teraz ja się tobą zaopiekuję...zawiesił na chwilę głos i uśmiechnęł się ,a jego uśmiech był obrzydliwie lubieżny i wcale się nie podobał ocalonej dziewczynie-Jestem Krasnoludem-rzekł gładząc swą długą czarną brodę i poprawiając okulary-a zwą mnie O'dzież...biedna dupka,musi okropnie boleć...ale gdy na nią charknę i nasikam powinno być lepiej....zaufaj mi,Krasnoludy już od tysięcy lat....Hej!!!nie uciekaj,stój!!!nic ci nie zrobię!!!Nie chcę cię zgwałcić...powiedział lekko zasapany,gdy już ją dogonił-...ale będę musiał,hahahaha!!!roześmiał się dziko odcinając jej obie nogi nieco powyżej kolan jednym,szybkim ciosem topora...
-Muszę mieć z tobą dzieci,bo zapowiada się ciężka zima...sama jedna nie starczysz na długo...ale twoje,tj.nasze dzieci to co innego...-Hej!gdzie z tymi łapami?!!sama chciałaś!!!chlasnął po raz wtóry,krew trysnęła z odciętych ramion dziewczyny.Nie tracąc rezonu opatrzył jej kikuty i zarzucił ją sobie na plecy.Uśmiechnął się ponownie słysząc jej jęki,szlochy i zawodzenia,i drapiąc się za uchem ruszył wolnym krokiem wgłąb Puszczy Bukowej..........



Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.