Alibi
Było już trochę późno
W dyskotekowym barze
W zasadzie kiepski miałem dzień
Mówiła: piję czystą
Życie gram avista
Konkretnie czysta jestem też
Miała głosowe struny
Strojone wiatrem i snem
Lubię ten tembr
Tam gdzie przeważnie są oczy
Miała wojnę i pokój
Za firankami obłoków
Wiem
Było już całkiem późno
W dyskotekowym barze
Powiedzieliśmy wszystko już
Poszła jak u Chandlera
Tam gdzie miłości nie ma
Tylko alibi czyste jest jak łza
Andrzej Ciach