Olej na desce, kolejna praca " wmiędzyczasowa"
Czytam i czytam i czytam o tym jak wyżyć z malarstwa i dochodzę do wniosku, że za dużo czasu marnuję na czytanie i wracam do malowania

Też macie wrażenie, że poza akademią nie idzie zaistnieć jako poważny malarz? Jak dla mnie taka sytuacja to przeniesienie salonu i akademii z XIX w w dzisiejsze realia. No i nam rewolucja w sztuce XIX i XX wieku bokiem wyszła bo dzisiaj konceptualizm to nowy akademizm.