Na ogół opowiada się o złych macochach, ale przecież kobiety nie mają monopolu na wredność.
W opowiadniu, do którego niniejszy obrazek stanowi ilustrację szwarccharakterem był akurat nowy kochaś mamusi, pastwiący się nad jej synem, gimnazjalistą z kompleksem Hamleta.
Umówmy się - facet z fryzjerską bródką, w różowym blezerze od Lacoste'a - od razu chyba widać, że coś z nim musi być bardzo nie tak. Gdzie ta mamusia oczy miała?