Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
238
!KarolNienartowicz | fotografia / panorama





31.07.2009

Panorama ze Skrajnego Granata (2225m), Orla Perć, Tatry.

Zwykle powstrzymuję się od przydługich opisów, lecz dziś chciałbym zrobić wyjątek.

To był fantastyczny dzień w Tatrach! Najwspanialszy jaki w tych górach przeżyłem. Wyszedłem ze schroniska o 5.50. Wszyscy spali - "dzięki" nowym zasadom rezerwacji noclegów ludzie muszą czekać do 8 aby zaklepać sobie miejscówkę. Za mnie miał zrobić to Rafał, który chciał sobie dłużej pospać. To był 12 - ostatni dzień wędrówki, byłem już zmęczony. Poszedłem samotnie na krótką, ale efektowną trasę - ostatni odcinek Orlej Perci - trudny, piękny - słowem mój ulubiony. Pogoda jednak nie zachęcała do wychodzenia, nawet... nad brzeg stawu. Mgła, chłodno, szczytów nie widać. Ale co to dla mnie? Poszedłem żółtym na Skrajny Granat (2225m). Po dwóch godzinach staję na wierzchołku. Dalej zimno, dalej mgła, widoczność na 10 metrów... Nic. Dzwonię do Rafała, chwilę pogadaliśmy o pogodzie. Odwracam się i widzę szczyty! Zaczęło się przejaśniać. Mgła zatopiła doliny, wyszło słońce, skalne zerwy ukazały cały swój majestat. Stałem na Skrajnym Granacie, który słynie z rozległej i bardzo oryginalnej, "nieobfotografowanej" panoramy, by przez 20 minut podziwiać niesamowity spektakl światła i chmur. Byłem całkiem sam (o 8 rano zwykle nikogo na szczytach nie ma), nie było wiatru, cisza aż dzwoniła w uszach! Dalszą trasę przeszedłem także sam, nawet na przełęczy Krzyżne, która słynie z tłoku nie spotkałem nikogo. Pierwsi piechurzy minęli mnie dopiero na dnie Pańszczycy. Piękny to był dzień, a wycieczka stanowiła dla mnie pierwszą połowę urodzinowego prezentu! Chwalmy Pana!



Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.