Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
248
!KarolNienartowicz | fotografia / panorama





28.07.2009

Przełęcz Kondracka (1725 m).

Dziesiąty dzień chodzenia po Tatrach. W nogach niemal całe słowackie Wysokie, całe polskie Zachodnie. Wszystko z tym, coraz bardziej ciążącym, plecakiem. Tego dnia postanawiam tylko wejść na Giewont i zejść przez Grzybowiec. Spałem nieopodal, więc daleko nie jest. Uczucia mam mieszane.. nie lubię Giewontu. Jak chyba każdy, kto ceni w górach ciszę i spokój. No ale nic - idę. Po dojściu na Przełęcz Kondracką uderza mnie błogi stan pustki. Jest dopiero 7 rano. Nie ma nikogo, jedynie kozice, które spojrzeniem pytają co ja tu u diabła robię, o tak pogańskiej godzinie? Dochodzę na szczyt i jestem sam. Sam na Giewoncie! Giewoncie, który słynie z tłumów, klapek, parówek i jeszcze kilku innych, mało przyjemnych, rzeczy. Niebo jest bezchmurne, ciepło, wieje przyjemna bryza. Staję na skalnym występie nad 600-metrową ścianą i bujam się na wietrze w rytm solówki 'Love Like a Man' Ten Years After. To takie uczucie, że ciary na plecach, a łzy same płyną do oczu... Chyba się przeprosiłem z Giewontem...



Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.