Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
Kontrola lotów
!janurz | poezja / wiersz wolny

a mówiłem ci, jak poznałem faceta, co strzelał energią
w chmury, żeby odpędzć deszcz? burze też rozganiał.
pisał do prezydenta, jak przyjeżdżał papież, że w razie
czego to on załatwi taką pogodę, że papież lepszej nie wymodli.
pisał do wojska, że może strzelić w niebo promieniami z rąk
i już będzie można zrzucać na Niemców bomby kiedy się chce
i ile się chce. a jak to nie pomogło, pisał do Narodu Amerykańskiego,
że plamy na słońcu też wywołuje. wszystkie listy wróciły.
adresat nieznany - odpisywał Naród Amerykański.

nasze drobne obłędy to przy tym ledwie elektrony wybite
ze stabilengo układu trzech osób boskich i Resovii Jude,
które nie rozerwą żadnego atomu, nie zasadzą żadnego słonecznego grzyba.
tymczasem przychodzi Szymek i jest pełna konspira.
szykujemy zmianę godła z orła na zielonego ludzika
ze znaków ,,wyjście ewakuacjne''. ludzik nie ma korony
ani piór, ale orientuje się w sytuacji i spierdala
ile ludzikowa fabryka dała, biegnie do wyjścia ewakuacyjnego
zgodnie z wielowiekową tradycją zamkniętego na trzy spusty. amen.

a jak wracałem od faceta, co rozpędzał chmury, miałem dzwona.
energią musiał we mnie strzelić. dostałem odłamkiem
szyby w głowę, zaskowyczałem bardzo wiarygodnie, była w tym prawda.
a deszcz cały czas padał i padał.


Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.