usposobienie obronne
!janurz | poezja / formy klasyczne
Usposobienie obronne
A.J.
Kotka urodziła na strychu. Chodzę do niej, żeby przyzwyczajać
młode do człowieka. Bura staje między mną a nimi, czeka,
ale ja już wiem, że ani kroku dalej nie pozwoli mi przejść.
Chociaż, co ona tam może? Stanąć między niebezpieczeństwem,
a dzieckiem - ładne atawizmy nas łączą w rzeczpospolitą ssaczą,
namiastkę ojczyzny, w której głupia tarcza ciała ma bronić
od wszelkich zagrożeń, a przecież nie ma pocisku, który
nie dałby jej rady. Ale raz na milion mały, odwrócony wykrzyknik
wstrzyma na chwilę czołgową kolumnę. Bezużyteczne, choć niezbędne
,,nie" zmiażdżą dławiąc się w paszczach gady wyszczerzonych luf.
Tyle mamy: kiełki, pazurki, dumne pogardy rzucone w fale frazy.
Drobniutki piasek po ziarnku sypany w zębate układy.
Cała broń, jaką wygrywają matki na to, że nie mają szans niepomne.
|
|