Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
zwornik
!janurz | poezja / wiersz wolny

tata, daj pić. dzyń dzyń daj. daj świnkę. więc jestem
zwornikiem czyjegoś sklepienia niebieskiego. o piątej rano
bóg ojciec może się co najwyżej ładnie postarać.
klecę z tego, co mam pod ręką. konik, wieża z misiem
na szczycie. i ja tkwię tam, gdzie powinienem.
mam życie twardo umocowane. baja? ależ proszę.

żar zapiekał kurz na skórze, walczyło się do upadku
słońca za komin kotłowni. jestem Pele, co ma w dupie
dwa morele - to było zaklęcie przeistaczające.
i była w krainie inkantacja ,,kurwa'' rozgrzeszająca
z każdej chybionej bramki i wpuszczonej szmaty.

ale tej bai nie opowiadam, bo nie znamy języka,
w którym wytłumaczę, że być kim się chce
i co się chce mieć w dupie a dźwigać napięte łuki
małego życia to dwie strony tej samej wolności.
na razie stwarzam zwierzątka. zaraz słońce niepewnie
oddzieli światło od ciemności. robię ci kromkę,
to pierwsza lekcja. nazywaj.


Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.