... jeśli miałbym to monstrum porównywać do czegoś wielkiego, powiedziałbym, że jest to coś jakby Arka... tylko, że moja nie przemierzałaby oceanów lecz unosiłaby się w przestworzach, tym samym w tej podróży żaden z jej pasażerów nie odczuwałby reumatyzmu ani nie siedziałby w przemoczonych gatkach lub nie rzucał tak zwanego pawia... w azylu każdy czułby się komfortowo, żeby nie powiedzieć cytując Kargula "...teraz czuję się jak sołtys: wysoko, najedzony i za nic nie odpowiadam..."
No i oczywiście zapraszam na mojego bloga:
http://pantonedesign.blogspot.com/
Pozdrawiam Wszystkich