Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
Księga wyjścia awaryjnego
!janurz | poezja / wiersz wolny

Milczenie i muzyka, muzyka i milczenie. Na przemian
długie i krótkie układają się w pieśń alfabetem morse'a.
Pieśń jest coraz piękniejsza, droga coraz gorsza,
wymiotło z niej warszawiaków wlokących za sobą quady.
Słońce bije jak wystraszone serce. Już jutro nie damy rady
sforsować w bród Osławy. To jeszcze nie ta przeprawa,
kiedy zamiast sągów buczyny na brzegu zostają wszystkie
nasze dzienne sprawy i troski, więc damy sobie spokój
i pojedziemy na południe. Nazwy rzek jak kolejne
tytuły Matki Boskiej, litania mapy spękanej niebieskimi
żyłkami. Mężczyzna, kobieta, dziecko i droga. Ty znasz
ten układ, więc zmiłuj się nad nami, bo wiesz, że taka ucieczka
może być tylko chwilowa. Nocą we śnie anioł poradzi
kierowac się bardziej na Komańczę. Wiozę dwa niewiniątka.
Zawieszenie tańczy, jak zagrają wycięte w lesie
drogi do zwożenia drewna. Zawieszone ocalenie.
Najzupełniej pewna przeprawa; jęk wozu, jęk melodii,
którą tłumaczę dziecku ciemność, gdy rozbijamy obóz.
Zaciągamy warty. Hasło na dziś: miłość. Odzew na jutro: niepewność.


Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.