Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
Parszywe życie.
~ira1 | proza / obyczajowa

Siedząc przygarbiona na wysłużonym krzesełku, pamiętającym lepsze czasy, ruchem nawykłym od lat
przesuwała paciorki różańca.Próbowała się modlić...Nie mogła się dziś skupić na wypowiadanych w myśli słowach,
słowach,bo natrętna pamięć, co kilka zdrowasiek, ingerowała wspomnieniami.Przymknęła oczy.
Pomarszczone palce zatrzymały się na siódmym koraliku drugiej dziesiątki. - Tyle lat już minęło...
Nie chciałabym być znów młodą,by przechodzić przez to wszystko. Czas bywa litościwy,nawet te
zaniki pamięci,które miewam ostatnio są dobrodziejstwem.Czas upokorzeń i czas pogardy mam już za
sobą,a jednak zapomnieć trudno.Kto i kiedy powiedział do mnie, że życie jest parszywe? Kiedy to było?
Dwadzieścia, czterdzieści, pięćdziesiąt lat temu? Teraz to już nie ma znaczenia, jednak to stwierdze-
nie przywarło do mnie jak druga skóra i od tamtego czasu ciągle mi towarzyszy.Jeszcze dwadzieścia lat
temu próbowałam coś zmienić, każdy dzień dawał szansę na zmianę, była nadzieja...-Decyzje...
- pomyślała wreszcie- jestem mistrzynią nietrafionych decyzji, a czasu nie cofniesz, ani wypowie-
dzianych słów...Wierzchem dłoni przetarła załzawione oczy. -Najwyższy czas rozliczyć się
z przeszłością, zrobić bilans życia, zamknąć niedokończone sprawy. Zatrzasnąć za sobą drzwi...
- pomyślała ni z tego ni z owego. Zatrzasnąć, a może tylko cichutko przymknąć?
Sięgnęła po tortowe ciastko.-Może mi zaszkodzi?...zresztą co tam...
Ochłodziło się. Podeszła do okna, by je zamknąć.
Naprzeciw na ścianie śmietnika ktoś namalował grubo farbą: "jedz mniej, drzwi do raju są wąskie".
Też coś!- prychnęła - co te dzieciaki mogą wiedzieć.


Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.