Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
modlitwa poranna
!janurz | poezja / wiersz wolny


Modlitwa poranna

Woda leje się do wiadra, bęben wystukuje upór, z jakim nie zasypiam przy kranie.
Dobry Jezu, a nasz panie, jeśli chodzi o spoczywanie, to dziękuję, postoję na baczność.
Mężczyźni schodzą tu ze zmęczenia kilka lat przed kobietami. Te są zawzięte, jeszcze parę
lat wyszarpują tę wieś niczemu zanim wyschną lepiej niż drewno na opał. Zima milenium,
epidemia, powódź, nieważne. Gady muszą dostać wodę i siano. Jest chrzęst oczu,
skrzyp stawów i bardziej zimno i rano niż wytrzymują płuca. Dobry Jezu, a nasz panie,
czas rozważyć odśnieżanie. W tej sprawie piszę ja i zwierzęta, bardzo mocny,
skuty lodem sojusz. Odkładam bęben, wiadro pełne, znaczy, że to już pora, gdy
trzeba wyjść, powiedzieć temu płaskowyżowi „sprawdzam”. Aniele pracy, stróżu mój,
ty się nic nie bój. Już idę, wiadro biorę.Obaj wiemy, że w razie czego można żyć samym uporem.


Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.