... samozwańczy zawadiaka i oblatywacz... niczego się nie boi, przynajmniej tak twierdzi... jego bronią są zarówno silne szczęki i ostre żądło jak i błyskotliwy dowcip i spryt... tu widzimy go lecącego na imprezę u szerszeni... mimo, że jest on zdecydowanie od nich mniejszy to jednak przyjęli go do swojego grona po tym jak udowodnił, że jest w stanie wypić na raz litrowe faxe i ponownie wznieść się energicznie machając drobniutkimi skrzydełkami... Oska R jak i ostatnie postaci wyjeżdża ze mną w piątek do Kazimierza Dolnego, gdzie już w najbliższą sobotę 1 maja o godzinie 17.00 zapraszam wszystkich na mój wernisaż do Galerii LEONARDO... szczegóły na moim blogu, serdecznie zapraszam:
http://pantonedesign.blogspot.com/