Trucker country project
!janurz | poezja / wiersz wolny
To będzie piosenka o robieniu kawy zamiast śniadania
i o tym, że zanim wstaniesz, ja przejadę już tyle, że ho.
oczywiście, będzie o samotności w szoferce i o tym,
że silnik męczy się taszcząc mnie i serce, w które
nabrałem więcej niż pozwalają jakiekolwiek przepisy.
Ważnym rysem numeru będzie motyw braku,
bo naprawdę dobrze śpiewa się tylko o tym,
czego nie ma. Błogosławiona jest ciemna,
niema bezradność pamięci. Oczywiście, tekst
będzie się kręcił wokół wozu - wizgu hamulców,
pustoszejącego baku, paciorków słupków milowych
na coraz dłuższym szlaku. Nie wiem, co bym oddał,
żeby przez te cyfry podzielić siebie, żeby
ubywało mnie z każdym odblaskowym zdrowaś,
jak ciebie przybywa w tej bańce wiszącej tuż nad kierownicą.
Zaczyna się Mazowsze, słońce przesuwa mnie na wielkiej szachownicy.
Pat. Padły już wszystkie słowa i punkty oporu.
Zdani na siebie, zadani sobie. Trud, pytanie, rana,
z której ziarniny wyrasta bez wahania wybrana przyszłość.
To porządna piosenka, więc gdziekolwiek się skieruję,
mam na kursie ciebie i klatka trzepocze kamieniem,
plecak ciąży chlebem.
|
|