powidokówka
!janurz | poezja / wiersz wolny
chmury ciężkie od prądu szorują po Łysicy.
zaraz od plusa do minusa przeskoczą iskry,
parę jodeł będzie miało swoje pięć sekund blasku.
między mną a miejscami, które teraz przykrywają
dachy supermarketów, woda albo niepamięć,
a o których jeszcze tylko ty wiesz,
wiszą w powietrzu słowa. jeśli
do ciebie piszę, to wszystko ma ciągle
na tyle energii, żeby kłuć nas pod powiekami.
takie powidokówki - dostajesz i boisz się przeczytać
pozdrowienia na odwrocie.
ale nie o tym miałem - wiesz, jak wygląda
moja ulubiona pozycja? mężczyzna na górze,
kobieta gdzieś daleko. mężczyzna widzi,
że nad sobą ma tylko niebo, pod stopami
tylko kamień, a wszystko zostało w dole.
i teraz może zacząć uczyć się żyć z brakiem.
|
|