Włajaż włajaz jak to śpiewała Pani{czy to na pewno była pani?} z trapezem na głowie.
Otóż to jest skończona praca, która przeleżała u mnie długo i czekała na dokończenie. Wczoraj się doczekała. Nówka sztuka aviatorka. Na ścianę dla Montaga, bo mu już dawno, dawno , dawno temu obiecałam chałupkę przyozdobić

Opowiadania do tego wymyślać nie będę. Myślę, że Michał mnie wyręczy i pójdzie mu to tysiąc razy lepiej.
Tu mozna oblukać w oryginalnych kolorach :::::
http://www.deviantart.com/deviation/43369667/
kredki, akwarelki i szop
no i Goldfrapp - Ride a white horse.