Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
Łysina
!montagproject | proza / obyczajowa


Oto kilka sposobów pozbywania się łysiny.

1 - jeżeli łysinę mamy przez środek a po bokach zostały nam jeszcze jakieś
chaszcze to zapuszczamy z obu stron długą grzywę i po wyhodowaniu
odpowiedniej długości włosów zakładamy włosy z lewej na prawą a z prawej na
lewą formując na samym szczycie głowy tzw. wacka i starannie związujemy.
W zależności od długości włosów możemy ten wariant poszerzyć o kilka kółek
wokół głowy. Tradycyjnie: lewa strona prawoskrętnie a prawa lewoskrętnie.
Po kilku warstwach uzyskamy uczesanie a la DAMA Z ŁASICZKÂ.

2 - Jeśli pozostała nam obrączka z tyłu głowy (patrząc z lotu ptasich odchodów,
chodzi o takie "U" wokół głowy) zapuszczamy długie włosy (przynajmniej do
pępka) i prosimy żonę, czy kogoś kto się nawinie, aby nam z włosów zrobiła
kilimek ściegiem gładkim (może na drutach lub na szydełku).
Kilimek, jak daszek lub pokrowiec, zarzucamy na łysinę i zawiązujemy pod
brodą boczne warkoczyki, które wcześniej sobie zostawiliśmy.
Sposób jest o tyle ciekawy, iż przy lepszych umiejętnościach żony, możemy
udawać, że mamy loki, pukle czy co tam chcemy. Dla ekstrawagankich
proponuję zakup odpowiedniej literatury z zakresu kilimów i robienia na
drutach w celu np. uzyskania fryzury Szetland, Raglan, Jersey itepe...

3 - Jeśli wcale nie mamy włosów to też nie należy się zamartwiać. Pierwszy
sposób na taką łysinę to wziąc nożyczki i zapolować na kogoś z długą
czupryną po ewentualnej dezynfekcji czupryny,
przyklejamy ją do naszej głowy klejem SUPER-GLUE, PASCO-FIX czy innym o
nieodwracalnym działaniu (w razie gdyby właściciel chciał się zgłosić po
swą czuprynę)

4 - Wariantem powyższego sposobu jest sposób z jeżem. Jak sama nazwa wskazuje
będziemy potrzebować jeża. I tu trudność. Skąd wziąć jeża? Nie dośc, że jeży
jest mało, to są pod ochroną a poza tym są miłymi zwierzątkami i szkoda ich
zabijać. Gdybyśmy jednak mieli okazję znaleźć jeża przejechanego przez
samochód możemy go wykorzystać, przedłużając tym samym jego żywot.
Spreparowanego jeża przyklejamy j.w.
Rozwiązanie to ma taka zaletę, że mamy fryzurę oryginalną i ekologiczną a
poza tym w lesie nie będziemy rzucać się w oczy co ma kolosalne znaczenie
przy polowaniu na jeże

5 - Następnym rozwiązaniem jest podobne. Rozwiązanie to pozwala na posiadanie
ekologicznej fryzury, a nie zabijemy nawet muchy. Musimy wybrać się na targ
w celu nabycia miotły brzozowej. Ową miotłę przyklejamy witkami do góry.
To rozwiązanie oprócz swych niewątpliwych
walorów estetycznych i ekologicznych posiada jescze dwie zalety.
Wysmukla i podwyższa nas optycznie przez co stajemy się przystojniejsi oraz
umożliwia nam miękkie lądowanie gdybyśmy np. zostali wyrzuceni na zbity
pysk z knajpy. A jeszcze chodnik ładnie pozamiatamy.

6 - Wszystkie powyższe rozwiązania są godne uwagi, mają jednak jedną wadę.
Są zbyt... hmmm... stałe. A tymczasem łysi też mają prawo do zmieniania
swojego image'u. Tutaj w sukurs im przychodzą rozwiązania tymczasowe.
Właśnie takim rozwiązaniem jest wariant z fryzjerem.
Jeżeli mamy znajomego fryzjera to umawiamy się z nim co wieczór kiedy ma
duży zapas poodstrzyganych włosów. Zaopatrujemy się w płytkę ebonitową,
taką jakiej używano w szkole tłumacząc nam zjawisko elektryczności.
Przychodzimy do fryzjera i po zapewnieniu sobie natychmiastowego dostępu do
włosów nacieramy z całej siły, szybko i długo swoją łysinę płytką ebonitową
aż zacznie trzeszczeć...
Natychmiast schylamy się w kierunku włosów a one same przyklejają nam się
do glacy tworząc wymyślne fryzury. Ten wariant polecamy zwlaszcza na
specjalne okazje, jak przyjęcia okolicznościowe, wesela, stypy itp...

7 - Wadą powyższego wariantu jest szkodliwy wpływ pola elektrostatycznego na
samopoczucie człowieka. Nie każdy lubi kiedy w ciemności jego fryzura
wydaje błyski i trzaski w zetknięciu z czymkolwiek. Nie polecam zwłaszcza w
sytuacjach intymnych. Ale i tutaj można sobie poradzić. Następnym szybkim,
praktycznym i eleganckim sposobem jest pseudobrylantyna. Sposób ten nie
wymaga znacznych nakładów finansowych. Wystarczy czarna pasta do butów.
Pastę nakładamy równomiernie, rozprowadzamy, wcieramy i polerujemy. Jeżeli
ktoś woli włosy rude, może użyć pasty brązowej. Sposób ten jest także
polecany na specjalne okazje. Zwłaszcza bale krótkowidzów. Należy rozsądnie
dysponować pastą aby nie pozostawiać na glacy rzekomych śladów siwizny.
Z drugiej strony, przesada prowadzi do ubrudzenia wszystkiego wokół łącznie
z sobą samym. Proponuję trochę potrenować w domu.

8 - Następnym szybkim sposobem jest sposób wynikający częściowo z poprzedniego,
z tym że teraz użyjemy farb plakatowych. Teraz wystarczy znajomy(a) ze
zdolnościami artystycznymi (chyba, że sami takowe posiadamy) i trochę
cierpliwości. Fryzyra jest lekka, przewiewna i elegancka. Wadą jest jednak
to, że lepiej nie wychodzić na deszcz. Są propozycje użycia farb olejnych
ale znajomy dostaje od tego wysypki. Pędzelek można jednak zastąpić np.
pieczątką z ziemniaka...

9 - Przedostatni dzisiaj sposób jest dla osób cierpliwych. Kupujemy plastelinę
i formujemy z niej cienkie, zgrabne wałeczki. Wałeczki przyklejamy
starannie do głowy i... fryzura gotowa. Pomyślcie ile wariantów fryzury
można będzie uzyskać stosując różnokolorową plastelinę i formując z niej
różnego kształtu włosy i fryzury. Jeżeli macie jakieś osiągnięcia w tej
dziedzinie, napiszcie do nas, może zrobimy o Was film, a przynajmniej
wciągniemy Wasze fotosy do naszego nowego katalogu fryzur...
Ach! Jeszcze jedno a propos fryzury z plasteliny. Nie należy z nią
wychodzić na mróz - włosy stają się łamliwe i bez połysku.

10- Ostatni sposób. Drogi i kłopotliwy, lecz skuteczny. Trzeba zaopatrzyć się w
pistolet na ostre naboje i nosić go zawsze przy sobie w dobrze widocznym
miejscu. Niech nam ktoś k...a powie, że jesteśmy łysi...




Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.