epifania
!janurz | poezja / wiersz wolny
patrzyłem we wnętrzności zwierząt, śledziłem klucze
sensów odlatujących stąd na cieplejszy amen
i wychodzi, że prawda jest zbyt duża na mieszkanie
w rzymie, jest zbyt prosta, żeby dała się wypowiedzieć
z katedry. wiem tyle, ile sarna może wyczytać
z konstelacji śrutu w chwili między strzałem a stęknięciem ziemi.
coś mogliby powiedzieć nieznani żołnierze,
dzieci z wianuszków. mamy, które patrzą
w rozpruty żłóbek i wiedzą, że cokolwiek
przyniosą trzej królowie, to będzie o wiele za mało.
|
|