dzielnica
!janurz | poezja / wiersz wolny
ciemnieje ściana dźwięku, ścieżka prowadzi do kody
z pauzą na cały płaskowyż. stroją komary swoje wysokie struny
i dzicze buchtowanie sound system ogłasza zmianę zasad.
zła dzielnica po zmroku, kogo znasz? nocnice, lisy,
nikt się nie przyznaje. nie byłeś zimny ani gorący, więc cię wypluję
na chodnik, oznaczę tobą klatkę, z której wyjdź, zapalimy
gwiazdy. Murka czorny jak Cygan dokłada do ognia.
kiedyś zakładał wnyki, więc zna język, w którym
odgryzasz sobie łapę, żeby powiedzieć: ni chuja.
|
|