Dziś w Przekroju.
1. Miało być tak. Bo redakcja wymyśliła by łączyć dwa tematy (gadżety Apple i Dzienniki Mrożka) na okładce. Pomysł karkołomny, choć bardzo lubię to co wyszło z tej fuzji. Twarz na podstawie foty, reszta dosmarowana przeze moi. Ostatecznie ilustracja trafiła do szuflady.
2. Ilustracja która poszła ostatecznie na okładkę. Inaczej skadrowana ze względu na zmiany layoutu.
3. Młody Mrożek i niemłody Mrożek (tu musiałem sobie wyobrazić jak ów niemłody Mrożek wygląda z tyłu. Przy okazji znajdź jeden szczegół którym różni się prezentowana ilustracja od tej wydrukowanej w Przekroju
4. Trochę na podstawie zdjęcia, trochę nie. (fota przedstawiała Mrożka stojącego obok jakiegoś murku z siatą w ręku i bukietem kwiatów.) Chodziło o to, by dwie ilustracje ze sobą korespondowały, stąd pomysł lustrzano odbiciowy powtórzony w kałuży.
I tak to. Maraton ilustratorski w temacie Mrożek zakończony. Czas na lekturę Dzienników
endżoj.