Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
PTASZEK HO-HO-HO
!JakkaS | rysunek / concept art





Ptaszek Ho-Ho-Ho

Wszyscy o nim słyszeli, ale nikt go nie widział. Istnieje jednak kilka wiarygodnych informacji na temat tego zwierzęcia. Informacje te pochodzą od Profesora Wigiliusa. Ten ornitolog widział (ponoć) kilka tych ptaków żyjących w odległej tajdze planety Gobb. Trudno je zobaczyć, gdyż są bardzo skrytymi stworzeniami. Łatwo jednak rozpoznać charakterystyczne wołanie tego ptaka: "Ho...Ho....Ho............Ho....Ho...Ho...". Czerwone pióra maja odstraszać potencjalnych drapieżców. Bronią tego ptaka jest jednak wydzielany odór. Potrafi on zaatakować wytryskując śmierdzący płyn prosto ze swojej kloaki. Ponadto, jak twierdzi profesor ma najbardziej śmierdzącą, obrzydliwą kupę na świecie.... a nawet wszechświecie. Profesor Wigilius nazwał ją pieszczotliwie... "Podarkiem Mikołaja"


Dodatkowe informacje zebrane przez "~dede2"

Encyklopedia Galactica podaje, że ptaki z gatunku sclausus cocacolus, zwane u nas hoho żywią się zamrożonymi odchodami reniferów, stąd i ich odchody nie mogą pachnieć dużo lepiej. Ptaki trudno dostrzec, bo godowy, czerwony strój posiadają jedynie w grudniu - w pozostałe miesiące samce (a samice przez cały rok) są podobno białe lub siwe, trudne do zauważenia na śniegu i lodzie. Za ciekawostkę należy uznać doniesienie, że hoho są jadalne. No cóż o gustach i upodobaniach kulinarnych się nie dyskutuje. Tubylcy podobno pozbawiają mięso przykrego zapachu dając go do wstępnego przeżucia psom. Wydaje się jednak, że jest to mało prawdopodobna hipoteza. Nie wiadomo nic o obyczajach lęgowych Hoho, zachowała się jedynie lokalna nazwa jaja tego ptaka, która miejscowi nazywają zbuk-zbuk. Między bajki można włożyć relacje o podarunkach przynoszonych przez Hoho w okresie lęgowym. Owszem bywały przypadki poczęstowania obserwatorów odchodami (z lotu koszącego), co raczej nie było dla nich przyjemne i nie miało charakteru prezentu. W obecnym stanie wiedzy należy domniemywać, że ataki te służyły ochronie lęgów. Najnowsze doniesienia ornitologiczne sugerują, że Hoho niebezpiecznie zbliżyły się do ludzkich siedzib, a szczególnie upodobały sobie centra handlowe.


---

Dokładnie rok temu wysłałem ten pomysł na konkurs (COW) na CA.org
Troszkę go przemalowałem i wrzucam ze Świątecznym Czuwaj!

Wesołych Świąt
Kuba

Ps. Pewnie jeszcze poprawie to i owo :D
Pps. Zapomniałem dodać - przyjrzyjcie się uważnie jego budowie i umaszczeniu
Ppps. Coś kiepsko się przyglądacie a jak się dobrze przyjrzeć to widać oko, usta, nos, wąsy i brodę...no i piękną czapeczkę mikołaja



Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.