Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
Głód nikotynowy
!goozik | proza / beletrystyka

-Brak ci tożsamości.’ -powiedział zaciągając się moim pierwowzorem. Patrzyłem jak stał i dopalał tą ostatnią w paczce pieprzoną świadomość.
- Masz. Zanieś to Czerwonemu.’- wcisnął mi papiery i zgasił o ziemię mojego ostatniego papierosa. Mój brak tożsamości wlókł się za mną przez miasto jak głód nikotynowy.

W gabinecie powietrze jakby pochłaniał czynny proces rozkładu na półkach. Czerwony wypełnił sobą cały pokój. Tam, gdzie Jego kończyny nie sięgały, czuło się ten Jego rzęźliwy oddech. Miał całkowitą władzę nad tą wydzieloną Mu przestrzenią. Siedział w krześle jakby było jego przedłużeniem, jakby się w nim urodził i był częścią jego opasłego cielska.
Z Czerwonym się nie zadziera. Generalnie z żadnym z Czerwonych się nie zadziera. Ani też nie pije wódki. Czerwoni nie mają świadomości. Są jak Rosiczki. Egzystują pomiędzy jedną muchą a kolejną, a w przerwie produkują smród, którym wypełniają te swoje gabinety co do zasranego milimetra. Czerwony nachylił się nad papierami. Zapachniało piżmem.

‘Gdzie Czerwony upchnął swoją tożsamość’ pomyślałem. Tożsamość własnego potu, ciała, własnej skończoności.

Przypomniałem sobie jak moja dawna osobowość spaliła się w jego ustach.
Poczułem głód.

Gdzieś pod tymi zwałami tłuszczu zatopił Swoją tożsamość. Dlatego Są tacy nietykalni. Czerwoni bez świadomości. Bez świadomości mnie, choć siedzę na tym rozkładającym się fotelu niespełna pół metra od niego. Być może, dla niego już scaliłem się z przedmiotami w Jego uniwersum; być może już zacząłem się rozkładać.
Zamknięci w tej stęchłej czasoprzestrzeni. Czas pewnie też już degraduje się w jego wnętrznościach.

- W porządku’- wysapał- Papiery w porządku. Jesteście przyjęci. Papierosa?- zaproponował.
A ja przyjąłem moją nową tożsamość łapczywie, jak dziwka.



Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.