Klin
!kusmir | poezja / wiersz wolny
Powiedz mi i co z tego, że w Europie wybuchnie wojna?
I tak musimy wyjechać. Ty, bo wierzysz, że to zbawienie,
ja, bo wiem, że już czas, że pędzimy w dół, na złamanie przysiąg.
To jest ta odmienna składnia: kurz na półce, śmierć
zatknięta między klombami jak flaga Republiki, wszystko,
co upomina się o swoją kolej. Wino w Twoim kieliszku
i tequila w moim. Niewinne różnice: my teraz i tamtego lata,
w Lizbonie, w pierwszych taktach fado, trzymając się kurczowo
stalowego ramienia mostu przełożonego nad Tagiem. Jak życia.
|
|