... jak sama nazwa wskazuje, to nie jest zwyczajny kogut... któregoś ranka obudził się i stwierdził, że nie chce już hałasować o świcie na podwórzu, pojął, że jego przeznaczeniem jest dogadać się z ludźmi, choćby w tak prozaicznej sprawie jak niedzielny rosół... ale żeby się z nimi dogadać trzeba najpierw nauczyć się ich języka... a ponieważ jego aparat mowy nie jest na tyle elastyczny aby tego dokonać postanowił stworzyć alfabet skakankowy... to proste, wcześniej ustalone słowa są wyskakiwane przez superKoguta w odpowiednich odstępach czasu... to wszystko... jednak zastanawiam się co będzie jak bidula zechce porozmawiac sobie dłużej... po takiej rozmowie chudzina nie będzie nadawała się na rosół... format: 29x43 cm, akryl, sklejka sosnowa #4mm...
Serdecznie zapraszam na mojego bloga:
http://pantonedesign.blogspot.com/