Ilustracja na okładkę Przekroju. Nie ukazała się.
Mam ich w szufladzie z napisem "odrzucone" dużo więcej, więc będę sobie od czasu do czasu wrzucał.
Ilustracja miała być o pożegnaniu. Chciałem by miała vintageowy klimat i żeby była trochę hollywoodzko - melodramatyczna i bazująca na ikonicznym przedstwieniu gwiazdy.
Okładka przeszła długą ewolucję (te małe obrazki na dole) i ostatecznie trafiła do szuflady. W powiększeniu etap który chyba najbardziej lubię.
endżoj.