Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
we dwoje przez znoje
!grzegorz8smy | poezja / wiersz wolny

w osiedlowym solarium opium
ibisza spotkałem krzysztofa
by przerwać sławy udrękę
poprosił swój biceps o rękę

lecz czarną dostał polewkę
zakwas mlekowy i chorągiewkę
złamaną fakt ten szerokim odbił
się echem bo chytry mięsień

z mannem być wolał wojciechem
ten by się nad nim nie pastwił
w napadach ginekomastii
w morzu by go nie topił potu

i miałby plus sto do polotu
czar par prysł nim zabłysnął
aż się krzysztof śliną zachłysnął
odgryzł się ręce perełek szczęką

kłapnął zębami nawet nie jęknął
i choć łap przednich liczba jest
jeden wreszcie spokoju nastąpił
eden i fiesty radości zabawa

huczna kiedy prezenter był
skonstatował i w takie oto
myśl ubrał słowo: jedna kończyna
jak inteligencja - nie musi

własna może być sztuczna
tylko czytelnik zapyta słusznie
jaki mnie dotknął mózgu paraliż
że opowiadam na co trafiłem

znów pomyliłem z solarium solaris


Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.