I dziś od ogni boskich w dół zepchnięty
Z piramid czoła. z wulkanicznych szczytów,
Cierpię, lecz jeszcze gardzę, I ten ścięty
Rym nieraz kąsa was aż do jelitów
I płynie jako szalone okręty.
Z fal odrzucany do niebios błękitów.
Gdzie mu początek był i koniec będzie,
Gdy śmierć na żaglach okrętu usiędzie.
Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.