Właśnie tak... dziś są idealne warunki do tego aby populacja dziwnych stworów o szklanych oczach mogła się powiększyć... raz na siedem lat w lipcu (tu należy zaznaczyć, iż miesiąc ten musi być wyjątkowo wilgotny, ok. 97%) w czasie kiedy ludzie właśnie kończą pracę i zaczynają weekend, one wyrzucają z siebie maleńkie szklane kuleczki, które w zetknięciu się z tlenem zaczynają obrastać ciałkiem (najpierw skrzydełka i odnóża dopiero potem korpusik wraz z pudło-głową)... niestety, cały ten proces zachodzi tak szybko, że nie jesteśmy w stanie tego zarejestrować... ale mam dobrą wiadomość... ok. godz. 21.30, po kilku głębszych przechylonych w pubie niektórzy szczęśliwcy na pewno je zobaczą... i jeśli twój kompan od kieliszka zacznie opowiadać, że widział takie dziwne stwory o szklanych oczętach, twoim obowiązkiem jest kiwać głową i powtarzać: tak, tak... ja też je widzę... napijmy się...
...format: 60x45 cm, akryl, sklejka sosnowa #4mm...
Zapraszam na bloga:
http://pantonedesign.blogspot.com/