Rzadko który artysta lubi, aby zaglądać mu podczas pracy przez ramię. Podobnie jest z Ewunią. Dlatego też musiałem ją długo namawiać, zanim zgodziła się na upublicznienie tego prywatnego, nieomal „kuchennego” ujęcia.
Mam więc oto niekłamany zaszczyt przedstawić Wam, niejako w charakterze repety do zakończonego cyklu obrazów, „Kulisy Ewuniowych Smaczków”.
Miejsce tego otwartego artystycznego pleneru to Orciatico w Toskanii, gdzie Artystka przebywała i tworzyła jesienią 2009 roku.
A obraz ten wybrałem specjalnie dla Ani (
http://sokana.digart.pl/ ), której prezentowane przeze mnie „Ewuniowe smaczki” szczególnie się podobały.
I wiecie co? Z TYM wyborem nie miałem najmniejszych problemów!