Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
Przesiadka
!janurz | poezja / wiersz wolny

Przesiadka

Nieporęczny bagaż, wielkie wieńce na stelażach i niezniszczalne torebki.
Jak upchną to w autobusie? Długa droga przed nimi, potem czyjaś ostatnia,
potem jeszcze do domu. W tym wieku i w grudniu nie jechałbym tak daleko,
gdybym naprawdę nie musiał, zwłaszcza że krewny też raczej nie bliski.
Ale żegnają i w sprawach tego świata w zasadzie więcej nie można zrobić.
Zmarznąć, powozić swój kawałek pamięci, kolekcję dupereli, wokół której
kręci się z roku na rok coraz mniej planet. Na sąsiednim stanowisku czekają same.
Nikt stamtąd dziś nie pojedzie, nawet one. Odwołują kurs do Jasła przez dworcowe megafony.
Liczą godziny do powrotnego i już są gotowe. Trzymają się wieńców jak kół ratunkowych.


Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.