Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
Lipiec (IC)
!montagproject | proza / poetycka

Lipiec

Szelest listowny i chlupot wód, do których nigdy spod pledu nie wpadną anonimowe
zimne stopy hotelowych kuracjuszy, ale nade wszystko trzepot skrzydeł i gardła
ptaków wyzierające z ciszy smugami dźwięków, esami floresami, na które czyhają z
gramofonową tubą kolekcjonerzy zmysłowych wrażeń.

Im przez myśl suną wagony z pojemnikami z białej porcelany, w których milczą
zimne wody zupełnie skądinąd, nabierając wyrazu zgodnie z kierunkiem jazdy, choć
tutaj to raczej brodzenie, przepływ mechanizmów, odkształcanie wody brzuchem
pociągu, regularnym, bez nagich wycieczek w stronę pępków, nad którymi szydzą z
nas kły niedawnych zwierząt poukładanych spontanicznie w naszyjniki - w rytm
bębnów.

Uszy nadstawiają się same z dużym wyprzedzeniem i tak pozostają, jak semafory, aż
wszystkiego nie wygładzi, jak zamykająca się nad pluskiem woda, zielony szal pod
kolor przygód i listów kapitanatu, jeżeli wciąż istnieje kapitanat, sterujący gdzieś
daleko trajektoriami sterowców i balonów z których nie widać podróżnika, tylko
pasaże odcieni, znane od środka jako mgły tropików. Zagubiony trop.

Inni w tym miejscu piszą jak turyści, o maskach i ukrytych za nimi przekłutych
miejscach twarzy, których nie zobrazuje tym razem wiszący na pędach artysta
pędzla, niewidoczny z wnętrza własnego obrazu, za to w pełni obecny w dźwiękach
płynących między maską, a maską i wewnątrz, gdzie domyśla się białych zębów i
czerwonych języków.

Przez moment można pomyśleć, że portretowani są razem. Taka chwila kierunku na
zewnątrz obrazu, mała jednoczesność w przeciwieństwie do ptaków i dalej domysły,
puste scenariusze z delikatną obawą, że następna kartka okaże się czysta, albo
skądś wybudzona zupełnie nie w porę.

Litery układają się na wodzie i w powietrzu, jak sny wyjęte czasem z innych słów,
połączone w pociąg, którym popłyną w bliżej nieokreśloną dal.


Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.