Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
Odpust zupełny
!janurz | poezja / wiersz wolny

Odpust zupełny

Arcybiskup się poci oparty o pastorał, tak jak żołnierze na warcie
pod pomnikiem papieża. Bagnety na lufach szturmowych karabinów
ostre i pewne , jak amen w pacierzach szeptanych do wtóru dętej orkiestry.
Vipy w krawatach czekają na tłumy, tłumy w dole czekają na cud.
W niebiańskich rejestrach jest na dziś przydział. Babcie wciąż nie mdleją,
chociaż upał straszny, matki dają radę trzymać dzieci z bolącymi nóżkami,
choć na własnych ledwie stoją. Módlmy się. Trzask zamków, salwa.
Ślepaki, więc jeśli czegoś się boję, to tylko tego, że reszta jest na serio.
Że cały ten dzień nie zakończy się serią salw śmiechu. Żartowaliśmy.
Jedzcie i bierzcie. Dzwonią dzwonki, śmieje się jakieś dziecko,
tym dźwiękiem pieszczę sobie uszy jeszcze długą chwilę. Salwa.
Niemowlę w wózku wystraszyło się i kwili. Arcybiskup i generał
nie puszczają oka. Orkiestra rżnie marsze, sztandary wysoko.
W myślach zmieniam hymn na coś żywszego, temat z Koziołka Matołka.
Trochę pomaga. Powaga, wszyscy stoją. Pan z wami. Salwa. Idźcie w pokoju.


Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.