Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
laboratorium czułości
!trumienka | fotografia / ludzie





Laboratorium czułości. Zło uchodzi powoli i cicho, wraz z ciepłą krwią. Zło trzeba było zamykać potem w butelkach z ciemnego szkła i chować do dębowej szafy, głęboko i na zawsze. Wszystko odbywało się w małym pokoju na poddaszu, gdzie było tylko jedno okno z widokiem na stare drzewo, na którym zawsze przesiadywały sroki, obserwując z daleka niespokojne, ale czułe gesty chłopca, które wykonywał cierpliwie nad ciałem siostry. Nie myśl o śmierci, gdy widzisz tu krew. Wiesz już, że wyprowadza ją z dziewczynki dobra i czuła ręka chłopca, która nie pozwoli podejść zbyt blisko ciemności. Teraz jest już spokojnie. Zapadła noc, krew stygnie na dnie trzech ciemnych butelek, powoli skrusza się z dłoni. Chłopiec pozwoli nam zasnąć, ale zanim to się stanie, jeszcze raz przywoła Laurę i dłońmi obudzi w nas zwierzęta. Zapadła noc, więc można się kochać. Zapadła noc, więc pokochaj mnie. Jestem dzikie zwierze, co pachnie krwią i kocha się zawsze ze strachem w oczach. Zapadła noc, więc w końcu i tutaj przyjdzie sen, przyjdziesz Ty. Teraz jeszcze trzeba czekać, więc opowiedz mi o tej komecie, na którą czekałam od tak dawna i która przybędzie pod koniec listopada. Wiedziałam, że się zjawi, rozciągając swoje blade ciało na ciemnym niebie, jak blizna pełna światła i mrozu. Czuję, że nadchodzą rzeczy straszne, a Ty znów będziesz musiał mnie przed nimi ochronić. Zbliża się zimno.



Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.