Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
...
!nygus | fotografia / reportaż





Mocny kontrast, ostre światło, silne emocje. Mój zaczarowany majoun umysł przykuty jest do obrazu kobiet o twarzach smarowanych krwią, przy akompaniamencie wycia ich towarzyszek, nieludzkiej pieśni w której brzmi i desperacja i nadzieja. Krew ze zwierząt właśnie zarżniętych nakładana jest z ostrza rytualnego noża na przedramiona i czoła pielgrzymów/pacjentów, rzucane magiczne zaklęcia. Modlitwa do Boga i krzyki demonów. Dwumetrowy muskularny czarny ( tak pisało się w książkach przygodowych, przecież on czarny, do cholery ) szczeka, rzęzi, trzęsie się gdy przemawia przez niego demon. Zdjęcia odległych krewnych, z Marakeszu, czasem z Francji, czasem zza oceanu, pod martwym ciałem koguta, zdjęcia chorej córeczki co nie mogła przybyć ale reprezentuje ją fotografia, która poniesie baraka do domu, kiedy modlitwa zostanie już wypowiedziana a zwierzę martwe , sztywne, potem zjedzone. To wszystko rzeczy, jakich na poniższych zdjęciach nie zobaczycie, ale działy się przed moimi oczami. Wiele trudno by wytłumaczyć. Wiele dwuznaczności, lepiej żeby pozostało niewypowiedziane bo przerasta i słowa i piksele. Ale jasna jest przynależność do rodziny szamańskich praktyk jakie obserwować można w całym tradycyjnym świecie, który wierzy, że dzielimy przestrzeń z potężnymi duchami.



Ale nie robiłem zdjęć, czy też, jak trafniej brzmi to po angielsku, nie “zabierałem zdjęć”. Delektowałem się ich utrwalaniem w mojej pamięci, patrzałem chciwym wzrokiem podglądacza, celebrowałem to wspaniałe uczucie niespełnienia fotografa , bycia na wprost zakazanego wizualnego owocu, którego nie mogę skonsumować, zabrać do domu, użyć do budowania ego, do zadziwiania innych, “popatrzcie, jakie wspaniałe zdjęcia zrobiłem”. Czułem, że magia dzięki temu była o wiele silniejsza. Czułem wdzięczność dla berberyjskich pielgrzymów, którzy dbają i chronią swoje tradycje, przed staniem się towarem w zglobalizowanym świecie, gdzie kultury są dokumentowane pod każdym kątem, i wykładane na talerzu dla znudzonego Johna czy Jacka przed LCD z Discovery Channel czy kopią magazynu National Geographic. Nie nagrywałem, nie rejestrowałem, doświadczałem. Nie chciałem wtedy być podglądaczem, złodziejem obrazu, chociaż mógłbym próbować robić to dyskretnie, bez ich wiedzy, było to jednak zbyt święte i intymne, aby wtykać czarną lufę. Mogłem spróbować, mogłem być może zrobić im odbitki z tego ważnego momentu w ich życiu, być może nawet zapłacić za zgodę na fotografowanie, mogłem wynająć modeli, i zapłacić za zaaranżowanie tego rodzaju ceremonii, w dobrym świetle, zrekonstruować ją i uczynić piękną.



Ale czy cel uświęca wszystkie środki? Jak wiele z wspaniałych obrazów tradycyjnych kultur, które możemu dziś oglądać są rezultatem odpowiedzi “tak”, a jak wiele po prostu zrobiono bez zadawania sobie tego pytania? A może po prostu szukam mądrego wytłumaczenia porażki?

Jest wiele znaczeń rytuałów, które działy się w tym małym pomieszczeniu wewnątrz świątyni, tuż obok grobu muzułmańskiego świętego. Łączy się tu islam i praktyki tak stare jak ludzkość, ofiara ze zwierzęcia, egzorcyzm, uzdrawianie. Ale pomimo tego, że główna zasada, iż krew jest przelewana w nadziei dobrobytu i szczęścia człowieka może być szokująca dla publiki w przesiąkniętym hipokryzją współczesnym świecie karmionym z farm-fabryk śmierci, jedna rzecz która wydaje się piękna i znacząca, to idea, że baraka, błogosławieństwo, pochodzi z dzielenia się. Ponieważ idea ta oznacza – ci którzy szukają rozwiązania swych problemów, odpowiedzi na swe pytania, pocieszenia, ci którzy chcą zabrać ze sobą błogosławieństwo, płacą za kurczaka, owcę, kozę, to, na co ich stać, i jest ona w ich imieniu zarzynana tutaj, w ramach rytuału. Ale mięso jest pozostawione i dzielone za darmo między ubogich pielgrzymów, jacy przybywają tu na festiwal ku czci sufickiego świętego z całego Maroka. Pomimo ponurych dekoracji, głębokie znaczenie jest tu obecne, prawdziwa rzadkość w świecie nadmiaru wydarzeń i deficytu znaczenia.

więcej : http://blog.swiatoslaw.com/?p=4058

nowości : http://www.facebook.com/swiato.slav





Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.