Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
...
!nygus | fotografia / reportaż





Od świtu, a nawet wcześniej, do późnej nocy, Badi jest na nogach i działa. Gotuje, na śniadanie o 6 rano chce karmić swych gości trzema daniami i szklankami wódki z winogron, biega po swym wielkim czeczeńskim domu, po swej pieknej wsi w dolinie Pankisi, przed meczetem gada z pokornie słuchającymi jej twardymi mężczyznami jak z małymi chłopcami, dba o inne kobiety, organizuje je, motywuje. Jest jedną z prowadzących zikr, suficki rytuał częściowo zapomniany nawet przez mężczyzn, a tu kultywowany przez kobiety. Wschodnie głosy, Wschodnia Europa żeni się tu z Centralną Azją. Pogodzenie, pokój, współistnienie. To pasja Makwały Margoszwili, bo tak naprawdę nazywa się Badi. Założycielka i kierownik folklorystycznego zespołu Daimoakh, prezentującego czeczeńską tradycję, prezes fundacji Marszua Kawkaz, co znaczy Pokój dla Kaukazu. W tym co śpiewają, w tym co robią, w tym kim są, jest ciepło i pokój, miłość dla swoich i dla gości, tu znajdziecie sedno tego czym jest sufizm w praktyce, tu znajdziecie babciną i kaukaską gościnność. Wielki projekt Badi to rozkręcanie agroturystyki, chce przynieść dochód regionowi a zarazem otworzyć relacje między ludźmi stąd i zewnątrz, między ludźmi po prostu, zbudować mosty między kulturami. Tyle tylko że kiedy po tygodniu pobytu usiłujemy za gościnę zapłacić, żaden sposób nie skutkuje. Musimy w końcu ukryć pieniądze pod poduszką, znajdzie je pewnie następnego dnia, podczas codziennej krzątaniny dla lepszego świata. Badi, organiczna kobieta, kobieta stąd, a zarazem ze świata. Szacunek.

więcej : http://blog.swiatoslaw.com/?p=4103

nowości : http://www.facebook.com/swiato.slav



Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.