Poprzedni digart tego użytkownika Wszystkie digarty tego użytkownika Następny digart tego użytkownika
Balkony
!janurz | poezja / wiersz wolny

Balkony

Klatki, akwaria, wielka ekspozycja
gaci, doniczek, hałaśliwego życia
w ścianach z gipsu, kartonu, tynku i chęci,
by w klatce, akwarium, upchnąć, ugnieść, zmieścić
te wszystkie ciała z nieśmiertelnymi duszami,
rybki, psy, papugi, kojce z dwulatkami
z coraz bardziej niebezpiecznym nawykiem chodzenia.
Gacie rupiecie, doniczki, dowody istnienia
za drzwiami balkonu unikalnego życia,
zbędnego, bezcennego czeku bez pokrycia
w walucie innej niż plany, rupiecie,
dziecięce rowerki, doniczki, bo przecież
to byłby koszmar bez złudzeń, namiastek.
smuga po samolocie wisi ponad miastem.
Dwulatek podejrzliwie patrzy przez szczebelki,
wspina się na palce. Zaraz będzie wielki.


Przypisanie sobie autorstwa całości lub części cudzej pracy, jej deformacja lub edycja bez zezwolenia autora
podlega karze grzywny, ograniczeniu wolności lub pozbawieniu wolności do lat 3.